Autor Wątek: Czerwony rower-Antonina Kozlowska  (Przeczytany 243 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kundzia

  • Kot Behemot
  • ***
  • Wiadomości: 221
  • Płeć: Kobieta
  • je vais bien ne t'en fais pas
    • Zobacz profil
Czerwony rower-Antonina Kozlowska
« dnia: Marzec 15, 2010, 08:46:54 pm »
Zaczyna sie od okladki bez kolorow zycia. Pozniej jakies takie zszarzale kartki, pasujace bardziej do melancholijnych wspomnien staruszek, anizeli pelnych werwy dni i szalonych nocy- paczki kolezanek. Trzymaja sie razem najpierw dlatego,ze chyba razniej, a pozniej laczy je smierc jednej z nich. Zabraklo tak naprawde prawdziwej sympatii.
Skrywaja podobno  tajemnice smierci tej czwartej ,o czym i tak wielu juz wie, tylko,ze wszyscy moga sie mylic.
Dochodzimy do prawdy powoli i razem. Kazdy dorzuci cos od siebie I calosc ulozy sie sama.
I o ile one uciekaja od wspomnien,albo moze  marza by zamknac w koncu ten rozdzial raz na zawsze ,o tyle dla trzydziestoletniego czytelnika ta podroz moze byc fascynujacym powrotem do lat 80 –siatych. Ktoz dzis nie wspomina oslawionych kartek na mieso albo Pewex-ow!
A dla tych ktorzy nie maja nic wspolnego z tamtymi latami bedzie to troche komiczny obraz pt."Dzien z zycia nastolatki”. I tylko ta czesc czytelnikow przebrnie przez te szarosc z przymruzeniem oka.  Dla reszty raczej powieje chlodnym smutkiem, ale nie na dlugo bo czyta sie szybko.