Autor Wątek: Dom Duchów - Isabel Allende  (Przeczytany 1459 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kalio

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Czytam więc jestem
Dom Duchów - Isabel Allende
« dnia: Październik 28, 2010, 01:46:39 pm »
To kontynuacja powieści "Portretu w sepii" i zastanawiam się, dlaczego w biblionetce "Dom duchów" figuruje jako tom 1? Czy chodzi tu o kolejność tworzenia powieści? Bo chronologicznie na pewno jest tak, jak ja czytałam, zupełnym przypadkiem mi się udało:

Córka fortuny
Portret w sepii
Dom duchów

Jeśli ktoś wie coś o kolejnych tomach losów różnych rodów autorstwa Allende, to niech mi tu napisze, bo pozostaję pod ogromnym wrażeniem.
W Domu Duchów spotykamy Niveę del Valle, tę samą, która wyszła za Severa, powracającego z zaadoptowaną pół-Chinką. Nivea jest matką Rosy i Clary. Rosa zielonowłosa zostaje zaręczona z Estebanem Truebą, ale umiera, zanim wychodzi za mąż. Esteban rzuca się w wir pracy, podnosi z ruiny majątek odziedziczony po rozrzutnym ojcu i po kilku latach postanawia ożenić się z tą małą dziewczynką, Clarą, która prowadziła go za rękę do trumny Rosy. Clara jest postacią niezwykłą. Okazuje się jedyną miłością życia Estebana, co nie znaczy, że był dla niej dobry. Mają córkę i dwóch synów bliźniaków.
Mogłabym snuć tu opowieść o rodzinie Trueba, ale przecież nie o to chodzi.
Czy jest jeszcze na sali ktoś, kogo trzeba przekonywać do prozy Isabel Allende? Wątpię. Owszem, nie lubię bałwochwalczego uwielbienia, ale pisarstwo pani Isabel Allende w moim odczuciu nie ma sobie równych. Porównuje się ją do Marqueza, ale (uwaga, będzie obrazoburczo!) Marquez przy niej to stara maruda, pompatycznie nauczająca o życiu z piedestału wieku i doświadczenia. Chociaż lubię Marqueza, to żywię do niego szacunek, a Allende kocham. Ona snuje swoje opowieści tak, jakby je opowiadała w kręgu przyjaciół. Jest tam lekkość, dystans, czasem żart, a jednocześnie ogromny smutek i współczucie dla wszystkich cierpiących.
Nie wiem, czy jest potrzeba przybliżania fabuły powieści, bo szerokim echem odbiła się ekranizacja książki pt. "Dom dusz" z udziałem takich aktorów jak Antonio Banderas, Winona Ryder, Glenn Close, Meryl Streep, Jeremy Irons. Film wyciska łzy, ale książka to epopeja rodzinna bez porównania lepsza. Przejmująca opowieść o losach rodu, o ludziach, którzy mimo ogromnego uczucia nie mogą nawiązać nici porozumienia. Ja nie jestem pewna, czy Clara i Esteban wiedzieli o miłości, która ich łączy. Clara moze intuicyjnie, a Esteban zrozumiał po śmierci zony, jak bardzo jej potrzebował.
Polecam tę książkę każdemu. I jeszcze raz zadaję pytanie - dlaczego cykl został ułożony tak, a nie inaczej? Książki są ze sobą powiązane epizodycznie i można je czytać w dowolnej kolejności, ale chronologia jest taka, jak napisałam na początku. Jeszcze raz polecam.

Offline murietka

  • Wiedźmin
  • *
  • Wiadomości: 1614
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Kot
Odp: Dom Duchów - Isabel Allende
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 28, 2010, 04:01:25 pm »
Dom duchów czytałam ponad 10 lat temu. Portret w sepii i Córa fortuny pojawiły się dużo później.
...una buena onda...

Offline kalio

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Czytam więc jestem
Odp: Dom Duchów - Isabel Allende
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 01, 2010, 06:57:45 am »
Teraz już wiem, skąd taka kolejność - najpierw zapisany został Dom Duchów, potem reszta. Chronologia wydarzeń w cyklu jest jednak taka, jak pisałam - Córka Fortuny, Portret w sepii, Dom Duchów.

Offline lilith28

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 27
    • Zobacz profil
Odp: Dom Duchów - Isabel Allende
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 11, 2011, 09:27:55 am »
Witam.

Odpowiedź na pytanie, dlaczego taka, a nie inna jest kolejność powstawania poszczególnych tomów znajdziesz w autobiograficznej książce Isabel Allende "Suma naszych dni".

Offline murietka

  • Wiedźmin
  • *
  • Wiadomości: 1614
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Kot
Odp: Dom Duchów - Isabel Allende
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 14, 2011, 10:12:19 am »
A tak się przymierzałam do wzięcia tej książki z biblioteki i nie zdecydowałam się w końcu. Allende napisała już autobiograficzną książkę, potem coś o afrodyzjakach i gotowaniu, a kilka lat temu autobiografię. I po co? Za dużo Allende w Allende.
...una buena onda...