To był prezent od Mikołaja. Muszę się przyznać, że przyjęłam go lekko rozczarowana, wszak jest tyle książek na rynku, które by się chciało znaleźć pod choinką. Pomyślałam: kolejna nudna monografia. Wydawnictwo zacne, ale co mnie tak naprawdę obchodzi jego historia? I jakież było moje zaskoczenie. Książka napisana barwnie, autor (wieloletni redaktor i dyrektor wyd. Znak) tryskający humorem, przytaczający zabawne fakty i anegdotki z życia sław związanych z wydawnictwem. Przybliża nam sylwetki m.in. Miłosza, Szymborskiej, Barańczaka, Seamusa Heaneya, ks. Tischnera, ks. Twardowskiego, Leszka Kołakowskiego, Normana Daviesa, Kapuścińskiego. Plus dużo fotografii. Polecam
PS. Już dawno nie zdarzyło mi się śmiać przy czytaniu książki. A Jerzemu Illgowi udało się rozśmieszyć mnie w kilku miejscach do łez.