Po zobaczeniu na stronie głównej księgarni odnośnika do pozytywnej recenzji po prostu MUSIAŁAM coś napisać

Książka, która zyskała ogromną sławę i tłumy fanek (głównie ze względu na ekranizację- a w szczególności głównego bohatera, którego fanatyczne wielbicielki biją zakochane kilkanaście lat temu w DiCaprio dziewczyny na głowę). Z reguły literatura ze szczyt list bestsellerów nie jest najlepszym wyjściem dla człowieka, który przeczytał w swoim życiu coś więcej niż obowiązkowe lektury i pierwsze tomy 'Harry'ego Pottera'; tak też jest z książką Meyer.
Jeśli chcecie zapoznać się z tą tragedią współczesnej literatury (co powinno być obowiązkiem- przykrym, ale zawsze- każdej osoby, która chce być na bieżąco z literackimi trendami), to szczerze polecam biblioteki. Według studenckiego przelicznika 23 złote to 23 małe Tymbarki, 11 dużych zupek chińskich albo 9 litrów Fanty.
Co do samej historii- przykrym faktem jest to, że ten gniot uznawany jest za arcydzieło i w biblioteczkach niektórych osób zajmuje honorowe miejsce. Dobra historia o wampirach? 'Miasteczko Salem', książki Anne Rice... Na litość boską, nawet 'Ugrofińska wampirzyca' (nabytek z Katowic, literatura typowa dla dworcowych kiosków) przy 'Zmierzchu' zmienia się w powieść na poziomie Puzo. Fabułę zna chyba każdy- można ją streścić w paru linijkach: normalna dziewczyna straciła głowę dla świecącego się wampira ze swojej szkoły, jeżdżą razem na ekscytujące wycieczki, biorą udział w fascynujących lekcjach biologii i uciekają przed polującymi na główną bohaterkę 'złymi' krwiopijcami.
Jedynym plusem tej książki jest to, że czyta się ją szybko. Przebrnęłam przez nią w parę godzin i rzuciłam na biurko, gdzie zniknęła pod stosem papierów na czas wystarczający, by biblioteka zdążyła mi naliczyć karę w wysokości 7 złotych. Nie powinnam jednak kierować się sprawami tak typowo materialnymi przy ocenie książki, ale nawet pomimo banalnego języka dostaje ode mnie jedną gwiazdkę.
Jeśli zdecydujecie się na przeczytanie książek Meyer, to zaraz potem sięgnijcie po nieco bardziej ambitną literaturę, gdyż nawet letnie słońce nie jest usprawiedliwieniem dla literackiego cofania się w rozwoju
