Autor Wątek: Dom Luster - Jayne Ann Krentz  (Przeczytany 1291 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Aglolga

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Dom Luster - Jayne Ann Krentz
« dnia: Sierpień 05, 2009, 05:44:52 pm »
Młoda bibliotekarka dowiaduje się o śmierci swojej przyjaciółki, wraz z pracownikiem uniwersytetu starają się rozwiązać tą zagadkę.

Książka ciekawa, wciągająca i z tajemniczym klimatem. Polecam szczególnie paniom gdyż zawiera również elementy romansu. Co do zakończenia to nie zdradzę, ale na pewno w trakcie czytania bedziecie nie raz zaskoczeni.

« Ostatnia zmiana: Sierpień 05, 2009, 06:06:12 pm wysłana przez Aglolga »

Offline etka

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1124
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Dom Luster - Jayne Ann Krentz
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 06, 2009, 01:05:26 pm »
Młoda bibliotekarka! Muszę to przeczytać! :D

Chociaż w sumie kryminałówi powieści sensacyjnych nie czytam... nawet nie znam autorki. Ciekawe, czy dobrze się kończy. ;)

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1649
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Dom Luster - Jayne Ann Krentz
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 23, 2009, 01:49:05 pm »
Czytałam to i było niezłe. Jayne Ann Krentz napisała mnóstwo ciekawych powieści. Ostatnio czytałam "Zaufaj mi". Zaczyna się od tego, że narzeczona porzuca narzeczonego przed ołtarzem, który to przyjmuje spokojnie... - naprawdę niezła historia.
Poza tym Jayne Ann Krentz pisała powieści historyczne (tzn. połączenie romansu z sensacją) pod pseudonimem Amanda Quick. Też ciekawe, warte uwagi niebanalne i zazwyczaj całkiem zabawne. 
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline Aish

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 22
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Dom Luster - Jayne Ann Krentz
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 14, 2011, 07:57:05 pm »
Czytałam to i było niezłe. Jayne Ann Krentz napisała mnóstwo ciekawych powieści. Ostatnio czytałam "Zaufaj mi". Zaczyna się od tego, że narzeczona porzuca narzeczonego przed ołtarzem, który to przyjmuje spokojnie... - naprawdę niezła historia.
Poza tym Jayne Ann Krentz pisała powieści historyczne (tzn. połączenie romansu z sensacją) pod pseudonimem Amanda Quick. Też ciekawe, warte uwagi niebanalne i zazwyczaj całkiem zabawne.

dokładnie się zgadzam  <good>
A.Quick ma świetne wyczucie pisarskie w swoim gatunku. Każda książka jest zaskakująca (szczególnie końcówki) tajemnicza, niebanalna- świetne pomysły na książki.
Świetne książki dla pań.
Podobały mi się: "Szepcące źródła", "Mężczyzna ze snów", "Rzeka tajemnic" czy "Kłamstwa w blasku księżyca"

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1649
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Dom Luster - Jayne Ann Krentz
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 23, 2011, 02:30:42 pm »
Dla mnie ta autorka jest świetna, jeśli chodzi o poprawę humoru. Zazwyczaj biorę jej książki wyjazd, dzięki czemu jest znacznie przyjemniej i bardziej odprężająco.
Bardzo miło wspominam "Ginewrę" - szczególnie to, jak bohaterka usiłowała mu wmówić, że jest błędnym rycerzem - po prostu zabawne. Zresztą, to był jeden z pierwszych romansów, jakie przeczytałam.
Albo "Skandal" - świetna scena z szantażystami i zachowanie głównej bohaterki.
Ostatnio czytałam "Kontrakt" Quick, zresztą po raz drugi i z całą pewnością nie żałuję. I "Gwiazdę sezonu" Krentz wydaną przez wydawnictwo Harlequin - nic nadzwyczajnego, a jednak przyjemne czytadło.
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”