Tego autora czytałam "Maga", w każdym razie tylko to pamiętam. Rzecz niezła, w sumie dobrze się czytało, chociaż nie uważam tego za rewelacyjne dzieło, ale gdyby trafiła mi się okazja, mogłabym coś jeszcze przeczytać tego autora. Najbardziej w mojej pamięci utkwiła scena w wesołym miasteczku, gdy dziewczyna swoją sztuczką prawie wykiwała gościa...