Autor Wątek: Numer 10, Sue Townsed  (Przeczytany 598 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Marta1981

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Numer 10, Sue Townsed
« dnia: Kwiecień 17, 2010, 03:46:29 pm »
Numer 10, Sue Townsed

Zabawna, przewrotna satyra o perypetiach premiera Wielkiej Brytanii.
Lekko jadowity język sprawia, że książkę czyta się szybko i przyjemnie.
Mimo, że w książce sporo jest aluzji do premiera Wielkiej Brytanii Tony'ego Blaira, z powodzeniem można przełożyć większość aluzji na nasze polskie realia. Po książkę powinni sięgnąć nasi rządzący, może wtedy zobaczyliby "z drugiej" strony jak przekładają się ich decyzje na życie przeciętnego Kowalskiego czy Nowaka ;-)

Premier zmaga się z codziennymi obowiązkami w czasach kryzysu i przed zbliżającymi się wyborami. Pewnego dnia znika - w przebraniu udaje się w podróż po kraju w asyście swojego ochroniarza. Podczas podróży dowiaduje się o prawdziwych problemach obywateli.

Polecam, bardzo ciekawa pozycja.

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1649
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Numer 10, Sue Townsed
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 18, 2010, 02:40:09 pm »
Po książkę powinni sięgnąć nasi rządzący, może wtedy zobaczyliby "z drugiej" strony jak przekładają się ich decyzje na życie przeciętnego Kowalskiego czy Nowaka ;-)
Nawet jeśli zobaczą, to niczego nie zmieni. Zresztą swego czasu był taki program czy coś w tym rodzaju, jak przeżyć za minimalną płacę i kilku polityków ponoć tego próbowało...

Takie rzeczy - jeśli są ciekawie napisane - jedynie dobrze czyta, niczego nowego nie wnoszą.
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline Marta1981

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Numer 10, Sue Townsed
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 23, 2010, 08:34:49 pm »
Księżyc, nawet nie miałam nadziei, że nasi rządzący sięgną po tę lekturę, wszak najtrudniej jest śmiać się z siebie.
Mimo wszystko uważam, że warto przeczytać, choćby dla samej refleksji. Czasami czytanie dla chwili zastanowienia ma większą wartość dodaną niż dowiadywanie się / nauka czegoś nowego.
Osobiście jak chcę się czegoś nowego dowiedzieć, czytam książki biznesowe. Wszelkie inne pozycje czytam czysto rozrywkowo.

Offline Księżyc

  • Wiedźmin
  • ******
  • Wiadomości: 1649
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Numer 10, Sue Townsed
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 25, 2010, 06:56:14 pm »
Może i warto przeczytać dla refleksji (ja nieraz lubię), jednak chętnych niewielu bywa. Rozrywkowe pozycje mogą czegoś nauczyć, jeśli ktoś chce, chociaż głównie zapewniają dobrą zabawę, szczególnie gdy są ciekawe. Osobiście uważam, że wiele można nauczyć się z książek, nawet czytając dla rozrywki, jednak niewielu zgadza się ze mną w tej kwestii. To również zależy od tego, na co się zwraca uwagę.
Inną skazą ludzkiego charakteru jest to, że wszyscy chcą budować, lecz nikt nie chcę się zajmować konserwacją i obsługą. - Kurt Vonnegut „Hokus-Pokus”

Okres sprzed miliona lat, na który przypadło moje życie, mógłbym śmiało nazwać „epoką beztroskich potworów” – potworów raczej ze względu na osobowości niż ciała. - Kurt Vonnegut „Galapagos”

Offline Marta1981

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Numer 10, Sue Townsed
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 01, 2010, 04:50:06 pm »
Jedno jest pewne, wiedza ogólna wzbogaca. A czytanie się do tego przyczynia, także chyba mamy zbieżne poglądy :-)
Pozdrawiam.

Offline melmann

  • Piotruś Pan
  • *
  • Wiadomości: 10
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Numer 10, Sue Townsed
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 28, 2010, 06:32:57 pm »
Faktycznie czasami można przy tej książce popłakać się ze śmiechu, ale jeśli taka bywa rzeczywistość to już tak śmiesznie nie jest...