Dziś wypożyczyłam "Dewiację", co sądzicie o tej książce? Wcześniej nic nie czytałam tego autora... Sięgnęłam po tę lekturę, gdyż zaintrygowała mnie informacja na okładce o tym, że Robin Cook jest mistrzem (wkrótce to ocenię) thrillera medycznego. Skojarzyło mi się to z thrillerem "Inkwizytor" Petera Clementa, który zresztą przypadł mi do gustu. Czytelniczego, żeby nie było

Przeczytałam "Dewiację" i muszę przyznać, że dawno żadna lektura tak mocno nie przyciągnęła mojej uwagi. Delektowałam się nią...
Napięcie w tym thrillerze medycznym narasta stopniowo - w pewnym momencie osiąga taki punkt, że czytelnikowi trudno zrobić sobie przerwę i odłożyć książkę na półkę. Zapewne wynika to z faktu, iż utożsamiamy się z problemami głównych bohaterów np. zdecydowanie się na małżeństwo pomimo sprzeciwu rodziców którejś ze stron; zasakująca wiadomość o nieplanowanej ciąży; kwestia zasadności wykonania badań prenatalnych; podjęcie decyzji o aborcji, kiedy dowiadujemy się o wadach genetycznych nienarodzonego dziecka... (Na marginesie i tak głównym problemem jest przeciąganie lekarzy na swoją stronę przez koncerny farmaceutyczne. Jak widzimy na jaskrawym przykładzie podanym przez Robina Cooka - firmy te nie zawsze działają w sposób etyczny, nie kierują się dobrem i zdrowiem pacjenta.) Dzięki temu wybiegowi autora bohaterzy stają się nam bliscy, są bardziej ludzccy.
Jak tylko będę miała okazję, na pewno sięgnę po inne powieści Cooka.