Ja zaznaczyłam sobie Piwiarnię Warki, ale z tego jedynie względu, że stamtąd mam do domu najbliżej- pragmatyzm pieszo zmierzającej przez świat- 30 minut i nawet w niezbyt trzeźwej kondycji byłabym w domu
Natomiast jestem jednostką tolerancyjną, jeśli uznacie jakieś inne miejsce za boskie i wymarzone, to się dostosuję.
Dym papierosowy mi nie przeszkadza, bo to, że ja nie palę, nie znaczy że mam naginać innych do siebie. Chcą, niech palą.
uprzejmie proszę jedynie o uprzedzenie czy będzie to impreza ogródkowa czy wewnątrz lokalowa- zaopatrzę się w spray na komary
