Aż nie mogłam uwierzyć, jak przeczytałam informację, że Llosa dostał Nobla. Oby takich informacji było więcej! Cieszę się, że w końcu znałam wcześniej to nazwisko, poza tym zanim ta informacja się pojawiła, ja już byłam posiadaniu trzech jego książek. To jest już coś.

Kilka dni temu zaczęłam się zastanawiać, którą książkę sobie zamówić jako kolejną. Ten problem nadal nie został rozwiązany...

Dodam jeszcze coś. Jak moja mama się dowie o tym, kto dostał Nobla i gdy się zorientuje, jakie książki są u mnie w pokoju, to zacznie mnie ubóstwiać.

Ona lubi być "na topie".