Najpewniej jednak opierać się na opinii znajomych, których gusta literackie nie są nam obce. Żadna nagroda nie zachęciła mnie nigdy do przeczytania książki, za to udało się to kilku osobom. Zresztą każda nagroda przyznawana jest na podstawie innych kryteriów, czasem jest to dość subiektywna ocena.
Oczywiście, opinie znajomych są ważne, dla mnie również. Jeśli ktoś znajomy, nawet z forum, poleca bardzo daną książkę, a my mamy pewne zaufanie do tej osoby jeśli chodzi o gusta literackie to jest to bardzo dobra rekomendacja. Tak zacząłem na poważnie czytać Dukaja, zachęcony fascynacją znajomego.
Ale wracając do nagrody, Kamilo, to nie jest tak, że naklejka na okładce "Dostał Hugo" ma jakby zmuszać do kupienia książki czy sprawić, że od razu ją kupisz. Ale czy nie ma jakiegokolwiek wpływu na nasze wybory? Załóżmy, stoisz w księgarni i zastanawiasz się nad daną pozycją. Coś o niej słyszałaś, ale jeszcze się wahasz. Czy to, że książka otrzymała Hugo, nie będzie jakimś dodatkowym odważnikiem na szalce wagi przemawiającej za zakupem? Ja, jeśli dobrze książki nie znam, ale trochę dobrego o niej słyszałem, jestem w stanie zaufać takim nagrodom jak Hugo czy Zajdel. Nie mają one decydującego wpływu na mój wybór, ale są pomocne. Zwykle mnie nie zawodzą.