Ja kiedyś o mało w dziób nie dostałam, jak zwróciłam uwagę kilku uroczym chłopcom, którzy rozklejali swoje cudeńka po autobusie. Na szczęście skończyło się na traumie i popołudniu na komisariacie, bo akurat jechał ze mną policjant w cywilu. Więc z vlepkami nie mam i nie będę mieć dobrych skojarzeń...